Przerwa wakacyjna w Klubie Krąg. Zapraszamy od 3 września.
O KLUBIE
Nagrody Klubu Krąg
Działo się w Klubie
Nagrody dla Klubu
25 lecie Klubu
30 lecie Klubu
Nasi Przyjaciele
Ludzie Kręgu
Felietony
Media o nas
Z klubowej kroniki
Regulaminy
Linki
Kontakt
Felietony

2013-04-05

Krzysztof Wodniczak

Z pamiętnika rockowego piernika

KIEDY ZACZĄŁĘM INTERESOWAĆ  MUZYKĄ ? Już w latach pięćdziesiatych kiedy miałem siedem lat, za tzw.  Gomułki. W moim rodzinnym domu w Ostrowie Wielkopolskim i w sąsiednich domach był w tym czasie głód (o czym przypomniał niedawno nadworny salonowiec i  poseł Platformy Obywatelskiej Stefan "Szczaw" Niesiolowski) i kołchoźniki na ścianach, tzn. głośniki podłączone napowietrzną siecią blisko biegnących obok siebie dwóch przewodów, drutów o niskim napięciu rozchodzących się z radiowęzła i amplifikatorni . Przez głośnik puszczane były komunikaty o zamykaniu wody, lub wyłączaniu prądu na tej, czy innej każdego dnia ulicy, a poza tym kukułeczka kuka i hej, wio, wiśta kary, furman, radosne piosenki młodzieży wystylizowanej na folklor z Mazowsza, Śląska. Dominowały kapele Dzierżanowskiego czy Namysłowskiego( nie,nie Zbigniewa).
Jednak w programie I Polskiego Radia nadawano tez piosenki w wykonaniu Marii Koterbskiej, Marty Mirskiej, Reny Rolskiej, Mieczysława Fogga, Janusza Gniadkowskiego, chóru Czejanda. Pózniej już było znacznie lepiej. Z eteru płynęła muzyka zespołu Gitar Hawajskich Jana Ławrusiewicza, a Edmund Kaiser grał na pięciu gitarach. Pojawiły się też stałe audycje Muzyka i Aktualności (propagandowa, ale ilustrowana muzyką niekiedy nawet "z zewnątrz" ), Rewia Piosenek Lucjana Kydryńskiego.
Stan zamożności moich rodziców pozwolił im na zakup radia marki Pionier, gdzie  do woli można gałką zmieniać i wybrać stacje radiowe nie tylko zainstalowane w Polsce. Ojciec słuchał niedozwolonej stacji Wolna Europa,ja zreszta też bo była stała audycja muzyczna Randevous o 6tej dziesięć. A kiedy dowiedziałem się, że jest taka stacja jak Radio Luxemberg wówczas nieprzespane noce były normą nastolatka Krzysztofa .
Do ostrowskiego Domu Kultury docierały też zespoły muzyczne z koncertami. Bywałem na nich. Jeden z występów do dzisiaj pamietam, zrobił na mnie tak ogromne wrażenie. Był to koncert zespołu Niebiesko Czarni z solistami Heleną Majdaniec, Wojciechem Kordą (śpiewał coś o dzięciole, który w drzewo stukał), Czesławem Wydrzyckim. Mimo, że nie byłem wielkim fanem The Beatles, ale jak trzech wokalistów Korda, Klenczon, Niemen wykonało Twist and show zrozumiałem, że to pewni kandydaci na podbój list przebojów.
Po pięćdziesięciu latach dowiedzialęm się, że Franciszek Walicki mial taki pomysł, aby z  tych trzech wokalistów stworzyć oddzielny, samowystarczalny ansambl wokalano - instrumentalny.
Z pewnościa gdyby zespół w takim  składzie powstał,i szerzej zaistnial nie pojawily by się ani Pięciolinie, ani Czerwone Gitarny, ani Trzy Korony, ani Akwarele. Ale historia polskiego roka potoczyła się innym duktem. I mamy to, co mamy. 
                                                                    
Krzysztof Wodniczak

Powrót do listy

Copyright (c) 2006-2018 by LT Media Net Sp. z o.o. Linki Kontakt