Przerwa wakacyjna w Klubie Krąg. Zapraszamy od 3 września.
O KLUBIE
Nagrody Klubu Krąg
Działo się w Klubie
Nagrody dla Klubu
25 lecie Klubu
30 lecie Klubu
Nasi Przyjaciele
Ludzie Kręgu
Felietony
Media o nas
Z klubowej kroniki
Regulaminy
Linki
Kontakt
Felietony

2013-09-05

Krzysztof Wodniczak

Poznańska cisza...

Nowe jest wrogiem starego - i ta reguła dotyczy też dźwięków. Muzyka mechaniczna wydobywająca się z restauracji i pubów przy Starym Rynku w Poznaniu jest głośna i nie pozwala na konwersacje i przyjacielskie rozmowy. Radny Mariusz Wiśniewski stwierdził, że "W przypadku grającego na gitarze i harmonijce ustnej Tadeusza Lisa - głośnik może irytować. Uważam bowiem, że grajkowie uliczni wprowadzają koloryt w mieście, ale wszyscy winni żyć względem siebie w koegzystencji  i  nie powinno się ich karać, chyba że zachowują się natarczywie wobec innych. Co do pana Lisa, nie znam go, to jak gra, to kwestia gustów, niech sobie dalej tam gra, mi akurat nie przypadło do gustu jak gra w sensie artystycznym, ale to moja opinia, nie mniej ma prawo sobie grać , ale szanuję mieszkańców, których głośnik irytuje i on ma też obowiązek to uszanować. Są inni grajkowie, mający ładniejszy głos i lepiej grający nie mają głośników i też fajnie grają”.


         Otóż naukowcy udowodnili, że głośność przekraczająca 127 decybeli jest już bolesna i szkodliwa dla ucha człowieka. Wzmacniacz bateryjny jakiego używa Tadeusz Lis może najwyżej osiągnąć moc 12 - 15 decybeli. Proszę sobie przypomnieć imprezy jakie odbywają się na Starym Rynku, gdzie nagłośnienie na jedną stronę wynosi 5 tysięcy Wat. Wtedy Straż Miejska nikogo nie poucza, nie stosuje restrykcji. I dobrze, że chociaż w takich przypadkach spuszczają zasłonę milczenia. Poznańska Straż Miejska zachowała się w przypadku Tadeusza Lisa jak towarzysze z Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej.

Nie chcę rozwijać tego tematu by się nie przysłużyć obniżeniu w budżecie na rok 2013 pozycji finansowej dla Straży Miejskiej. Jest pewna wspólna zależność, ale już  mleko zostało rozlane i tylko ubolewać, że pojawiają się medialne doniesienia niekorzystne dla Poznania w stylu "Muzycy omijajcie Poznań. Zagracie wlepią wam mandat", "Dostał mandat za grę na gitarze w Poznaniu", "Człowiek orkiestra...hałasuje","Poznaniacy bojkotujcie donosicieli" itp. Instytucja miejska Poznania CK Zamek zaprosiła do występu w Imieninach Ulicy w 2011 roku Tadeusza Lisa, tak go rekomendując...Tadeusz Lis "człowiek orkiestra" to najpopularniejszy poznański bard,który chce w swojej muzyce wskrzesić klimat prywatek z lat sześćdziesiątych". Występował wówczas na jednej scenie z uznanymi wykonawcami (Maciej Maleńczuk, Elektryczne Gitary) i grał i śpiewał na pewno głośniej niż na Starym Rynku. Także organizatorzy tegorocznej Polskiej Akademii Gitary zaprosili Tadeusza Lisa do dwukrotnego występu - raz na Starym Rynku podczas Maratonu gitarowego, a później do występu w trakcie Międzypokoleniowego Pikniku Gitarowego z okazji Europejskiego Roku Aktywności Osób Starszych w Mniszkach k/Międzychodu. 

Biografia artystyczna Tadeusza Lisa jest znacząca i nie można go traktować jako zakłócającego  ciszy, która w Poznaniu - jako jedynym mieście w Europie - obowiązuje od godz.20.30. Mandat został jemu wypisany o godzinie 20.40. Dlaczego więc prezydent miasta Poznania nie przekazał tego komunikatu ani radnym, ani mieszkańcom czy turystom.

 

 

  Krzysztof Wodniczak

 

 

Powrót do listy

Copyright (c) 2006-2018 by LT Media Net Sp. z o.o. Linki Kontakt